Czytam każdą książkę i artykuł, który może pomóc mi odnosić sukcesy

 

– Rodzina to dla mnie numer jeden. Od zawsze. Od czasu, kiedy się ożeniłem, powiedziałem mojej żonie, że ona i dzieci zawsze będą na pierwszym miejscu. I nigdy nie złamałem słowa. Oni są najważniejsi. Rozmowa z Brianem Tracy.

 

 

Anna Urbańska: Pamiętam, gdy sama 20 lat temu zaczynałam zajmować się rozwojem osobistym. Co byś radził młodym, którzy chcą się zająć rozwojem osobistym?

 

Brian Tracy: Przede wszystkim trzeba zacząć od czytania najpopularniejszych książek o rozwoju osobistym. To jest punkt wyjścia, ponieważ to otwiera oczy na różne istniejące koncepcje. I jeśli masz szczęście, to może stać się nałogiem do tego stopnia, że już nigdy nie przestaniesz uczyć się i rozwijać do końca życia…

 

Od której książki należy zacząć Twoim zdaniem?

 

Przeczytać oczywiście Twoją książkę! Potem przeczytać moje książki, które napisałem wspólnie z Sebastianem Kotowem, a następnie przeczytać najprawdopodobniej najlepszą książkę „Maksimum osiągnięć”, którą wydałem w 1979 r. i która do dziś ukazała się w 40 językach na całym świecie i jest bardzo popularna. Ale jest też wiele innych, więc poproś innych ludzi o radę, zapytaj, jakie są ich ulubione książki i potem, cokolwiek ci powiedzą, zdobądź tę książkę natychmiast. Nie czekaj.

 

Czy lepiej mieć jednego mentora, czy też szukać ich w różnych dziedzinach?

 

Możesz mieć wielu mentorów, czyli na każdym etapie życia masz jednego mentora, tak jak ja miałem, no może nie mentorów, ale starszych kolegów, którzy byli moimi przyjaciółmi i wskazywali mi drogę, kiedy byłem nastolatkiem, a potem, kiedy zająłem się biznesem, korzystałem z rad starszych kolegów w biznesie. Możesz więc mieć różnych mentorów przez całe życie, zależnie od potrzeb. Możesz też mieć więcej niż jednego w tym samym czasie. Ja nie mam mentorów, ale mam przyjaciół, którzy dają mi dobre rady od lat.

 

Jaka była Twoja misja na początku kariery i czy ona się zmieniła?

 

Moją misją na początku mojej kariery było przetrwanie finansowe, ponieważ pochodzę z biednej rodziny i nie miałem pieniędzy, więc to, na czym się najpierw skupiłem, a jest to naturalne dla dwudziesto- i trzydziestolatka, był sukces finansowy. Dopiero po tym, jak odnosisz sukces finansowy, możesz zacząć myśleć o tym, jak pomagać innym ludziom, jak pomagać światu. Ludzie ciągle mówią o pomaganiu światu, ale nie mają pieniędzy. Musisz najpierw odnieść sukces finansowy, bo biedni ludzie nie pomagają nikomu. Tylko ludzie, którzy odnieśli ten sukces, mogą pomagać komukolwiek.

 

Czy uważasz, że bycie sobą w biznesie jest bezpieczne? Czy ludzie biznesu powinni być autentyczni?

 

Myślę, że to jest właśnie najważniejsze. Istnieją badania, które doprowadziły do tego samego wniosku. Chodzi o to, że pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę, kiedy spotykamy nową osobę, jest ciepło i zaufanie. Czy jest przyjazna i czy mogę jej ufać? Jeśli tego nie osiągniesz, jeśli ludzie cię nie lubią i ci nie ufają, to nic więcej się nie wydarzy. A jedynym sposobem, w jaki możesz osiągnąć to ciepło i zaufanie, jest bycie autentycznym i szczerym ze sobą samym, a potem z innymi.

 

Jaka jest Twoja definicja rozwoju osobistego?

 

Moja definicja to bezustannie się uczyć i rozwijać. Codziennie czytam przeciętnie przez trzy godziny. Dzięki temu, że podróżuję, mogę czasem czytać 8 godzin dziennie. A czytam każdą książkę i artykuł, który może pomóc mi odnosić sukcesy i też mogę potem się tym dzielić z moimi słuchaczami i pomagać im odnosić sukcesy. To jest nieustannie trwający do końca życia proces.

 

Co znaczy „być szczęśliwym” w dzisiejszych czasach?

 

Myślę, że każdy sam sobie musi to zdefiniować. Podstawową zasadą według Zygmunta Freuda jest to, że uciekamy od bólu w kierunku przyjemności, więc musisz sobie zadać pytanie, co jest twoim bólem lub niedogodnością. Jeśli nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, to próbujesz oddalić się od tego bólu, usiłując zarabiać więcej. Jeśli ważysz za dużo albo nie jesteś zdrowy, i jest ci z tym źle, to podążasz w kierunku przyjemności osiągnięcia kondycji fizycznej. Jeśli chcesz być szczęśliwy, chcesz mieć dobre relacje z innymi, szczęśliwe małżeństwo i szczęśliwe dzieci itd. Zależy to od tego, w którym miejscu się znajdujesz w życiu.

 

Czy ktoś jest dla Ciebie autorytetem?

 

Nie, ale podziwiam wiele różnych osób. Podziwiam każdego, kto korzysta w pełni ze swego potencjału. Czytam ich książki i czytam o nich historie, czytam artykuły, spotykam się z nimi. To nigdy nie jest jedna osoba, jest ich wiele.

 

Mówiłeś o książkach o rozwoju osobistym. A jaki był Twój pierwszy krok w tym rozwoju, czy to były książki, czy może coś innego?

 

Moim pierwszym krokiem była filozofia, kiedy studiowałem i dowiedziałem się o filozofii indywidualizmu, odpowiedzialności indywidualnej i poczuciu własnej wartości, i jak one ze sobą współistnieją. Potem była książka Napoleona Hilla „Myśl i bogać się”, która była właściwie podsumowaniem 22 tomów o sukcesie ujętych w jednej książce. Otworzyła mi i milionom ludzi oczy na możliwości, które ma każdy.

 

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

 

Mój plan to pomóc jednemu milionowi biznesmenów stać się milionerami tak szybko, jak to tylko możliwe. Zauważyłem, że wiele osób z mojej branży ma ten sam cel. Pracuję teraz bardzo ciężko nad opracowaniem seminariów, kursów i książek, które pomogą biznesmenom szybciej odnieść sukces.

 

Jak ważna jest rodzina w Twoim życiu?

 

Rodzina to dla mnie numer jeden. Od zawsze. Od czasu, kiedy się ożeniłem, powiedziałem mojej żonie, że ona i dzieci zawsze będą na pierwszym miejscu. I nigdy nie złamałem słowa. Oni są najważniejsi.

 

Co Cię skłoniło do napisania książki z Sebastianem Kotowem?

 

Sebastian to mój dobry kolega. Jest bardzo dobrym mówcą i myślicielem. Spotkaliśmy się więc, żeby zebrać nasze najlepsze pomysły dotyczące sukcesu osobistego i opisaliśmy je nie w jednej, a w trzech książkach – i znowu, po to, by pomóc ludziom piąć się szybciej, niż mogliby bez tych naszych pomysłów.

 

Brian Tracy: Co sądzisz o pracy nowego rządu w Polsce?

 

Anna Urbańska: Zobaczymy. Kiedy rząd dochodzi do władzy, uczy się, że pomysły z kampanii wyborczej są często niepraktyczne. Najważniejszą więc rzeczą dla rządu jest elastyczność. Wierzę, że rządy przyjmują podstawową odpowiedzialność, która polega na wspomaganiu nowych przedsiębiorstw w ich wzroście i rozwoju, ponieważ decydującym czynnikiem, który wpływa na sukces kraju, jest liczba nowych przedsiębiorstw powstających co roku. I rządy naprawdę mogą w tym pomóc, tworząc regulacje i podatki, które ułatwią ludziom zakładanie nowych firm. Nowe przedsiębiorstwa tworzą miejsca pracy i przynoszą bogactwo, dają możliwości na przyszłość, płacą podatki, wzbogacają całe społeczeństwo. I to właśnie mam nadzieję robi nowy rząd – tworzy środowisko, w którym przedsiębiorcy będą chcieli zakładać nowe firmy.

 

Anna Urbańska: A co z nastolatkami? Jak możemy pomóc 14-, 15-latkom rozwijać się?

 

Brian Tracy: Ja sam mam czterech dorastających nastolatków i od zawsze kieruję się filozofią wspierania ich, bez względu na to, co robią, bez względu na to, co się dzieje, zawsze ich wspieram. Nie można ich kontrolować, bo pójdą w swoją stronę, mają własne zainteresowania, własnych przyjaciół. Ale możesz być ich najlepszym przyjacielem w domu, będąc ich głównym źródłem wsparcia. I potem po prostu im ufaj, że jak dorosną, to wybiorą właściwą drogę.

 

 

 

Rozmawiała: Anna Urbańska

 

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.