Szalone wariatki są interesujące tylko w czasie letniej przygody. Uczepione Twojego ramienia słodkie dziewczątka, szepczące Ci do ucha, jaki jesteś wspaniały, tracą nieco ze swojego uroku, gdy masz już dość wciągania brzucha. Nieco dłużej atrakcyjne wydają się samodzielne bizneswoman, które nie potrzebują niczyjej pomocy. Te są interesujące jedynie do momentu, w którym będziesz miał gorszy dzień lub przyjdzie nieunikniona porażka. Wtedy odczujesz, że twoja wartość mierzona jest twoimi sukcesami i nie zostawiono ci marginesu na błędy.

Co w takim razie jest ważne? Do jakiej kobiety będziesz wracał z radością, nawet wtedy, gdy nie będziesz na szczycie? Co zwiększy prawdopodobieństwo, że nie obudzisz się pewnego dnia koło osobistej, ziejącej jadem krytyki smoczycy?

Jest twoim kibicem, nie trenerem

Wspiera w realizacji twoich celów, czyli nawet wtedy, gdy będziesz realizował coś, co w jej opinii jest kompletnie bezsensowne. Będzie się Cię wspierać nie tylko, gdy osiągniesz sukces, ale także w czasie drogi do niego. To do niej pierwszej zadzwonisz, by pochwalić się wygraną i – co równie ważne – jej możesz przyznać się do porażki.

Jest Twoim partnerem, nie przeciwnikiem

Możecie się pięknie różnić i wymieniać poglądy bez wrzeszczenia na siebie. Brak wspólnego stanowiska jest powodem do ciekawej rozmowy lub szukania rozwiązania dobrego dla Was obojga, a nie do awantury. Jest stabilna emocjonalnie, to znaczy, że w większości sytuacji wiesz, jak się zachowa. Gdy zapomnisz o jej urodzinach będzie na ciebie czekać pyszna kolacja, a nie foch. Oczywiście tylko wtedy, gdy brak „goździka” zrekompensujesz minetą – no cóż, jak ktoś ma krótką pamięć, musi mieć sprawny język.

Nie jest księżniczką, jest Twoją kobietą

Ma swój świat. Swój własny. Własne cele, marzenia i plany. I je realizuje. Nie potrzebuje przez dwadzieścia cztery godziny na dobę Twojego towarzystwa, pomocy, wsparcia. Nie musisz co chwilę jej ratować i rozwiązywać jej problemów. Daje ci przestrzeń, byś za nią zatęsknił.

Nie jest strażnikiem

Nie jest zazdrosna. Ma silne poczucie swojej wartości. Wtedy nie potrzebuje grać w gierki. Nie potrzebuje cię sprawdzać. Rozumie, że potrzebujesz czasu dla siebie, dla kumpli, dla swoich spraw.

Dba o siebie

Absolutnie nie mam tu na myśli codziennych wizyt u kosmetyczki, manikiurzystki, fryzjera. Oczywiście nie ma nic złego w dbaniu o swoją powierzchowność. Każda z nas ma do tego prawo. Jednak dużo ważniejszy jest rozwój, uczenie się nowych rzeczy, realizowanie nowych wyzwań. Jeśli przy tym twoja pani dba także o swoje ciało, to wiedz, że masz do czynienia nie tylko z piękną kobietą, ale przede wszystkim z pięknym człowiekiem.

Seks

Znalazł się prawie na końcu, ale ta sfera jest nie mniej ważna niż pozostałe. Nie łudź się, że jeśli nie układa się Wam w łóżku, to inne sprawy zrekompensują Wam te braki. Jeśli Twoja kobieta nie umie, nie chce rozmawiać, o tym, czego pragnie; o tym, jak chciałaby, byś ją dotykał i co z nią zrobił, to jak masz spełnić te pragnienia? Jeśli wstydzi się swojego ciała; tego, co czuje w twoich ramionach lub gdy nie chce próbować nowych rzeczy, to nie łudź się, że później to zmienisz. W sypialni kobieta nie ma być damą tylko kochanką.

Jest silną kobietą

Przy niej możesz być sobą. Nie musisz zawsze być zwarty i gotowy, nieugięty. Wcześniej czy później będziesz musiał odpocząć. Wcześniej czy później będziesz potrzebował się na niej oprzeć. Nie możesz być niezłomny przez cały czas. Nikt nie może. Jeśli możesz swojej kobiecie powiedzieć: nie udało mi się, już nie daję rady. Jeśli w takiej sytuacji dostajesz wsparcie, to jesteś ze świadomą, dojrzałą kobietą.

Czerwona Kartka

Jest jeszcze jeden punkt. Jest pochodną i skutkiem tych wymienionych wyżej. Jeśli twoja kobieta je spełnia, to z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością umie stawiać granice. Umie stanowczo powiedzieć: nie, nie chcę, nie zgadzam się, tego tolerować nie będę! I umie odejść, gdy przekroczysz te ustanowione przez nią granice.

I jeszcze jedno. Nie zapominajcie, panowie, że ideałów nie ma. Każda z nas ma różne wady. My też jesteśmy tylko ludźmi. Mamy gorsze dni, w czasie których lubimy paradować w wygodnym dresie, z potarganymi włosami i zajadać się ptasim mleczkiem na przemian z lodami. Są takie dni, gdy chcemy być same. A są i takie, gdy mamy wszystkiego dość. Wtedy potrzebujemy byście z nami po prostu byli. Wysłuchali i przytulili. Tylko tyle i aż tyle. I zapewniam Was, nie jest to wtedy najlepszy moment, by pokazywać nam, że potraficie obsługiwać pralkę.

Małgorzata Sambor-Cao -pisarka, autorka powieści „Sapere Aude”

4 KOMENTARZE

  1. To oczywiście idealny stan którego wiele osób może pozazdrościć tym którym się udało.
    Ale nikt nikomu nie broni aby dążyć do lepszego choć każdy ma parę „ale”.
    Słowem dobry lapidarny artykuł, czekam na następne.

  2. .. co do artykułu .. to nic dodać, nic ująć .. kiedy pisze kobieta, tak prosto, że aż głupio, że się wcześniej tego nie widziało, czy też widziało… niezależnie od drogowskazów ( patrz artykuł ) to jesteśmy łasi na ładne, łasi na czułe słówka, na pogłaskanie, na uśmiech, na zwykłe dzień dobry, na kasę na auto itp itd … i bęc jesteśmy w grze, gdzie dwoje uczy się wspólnego języka bycia razem … a że z natury jesteśmy leniwi, to wybieramy jak woda bieg bez oporów ….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.