M3TROPOLIS: Nie będzie półśrodków…

0
285

Trójmiejski M3TROPOLIS po sukcesach festiwalowych, zaprezentował wreszcie swoje pierwsze autorskie dzieło. EP-ka zatytułowana „Enigmat” przynosi muzykę mroczną, klimatyczną, a jednocześnie melodyjną i… trójmiejską. O założeniach, jaki przyświecały jej tworzeniu, opowiedział mi wokalista i autor tekstów grupy, Michał Rostworowski.

 

 

MM: Jak na zespół prowadzący styl życia, który balansuje na granicy snu, w ofensywie do rzeczywistości, nagraliście dość mocno osadzoną płytę. Mam wrażenie, że ta oniryczność ledwie musnęła zawarte na niej kompozycje. Takie było założenie?

MR: Balansowanie na granicy snu jest świetne na co dzień i na etapie twórczym, ale jak przychodzi do nagrań, trzeba wiedzieć, po co się wchodzi do studio. Mieliśmy bardzo sprecyzowany cel co do tego albumu. Wiedzieliśmy jakie brzmienie chcieliśmy osiągnąć do tego stopnia, że do poszczególnych partii dobieraliśmy specjalnie wybrane gitary, synthy, czy wzmacniacze. Już na początku powstawania zespołu stwierdziliśmy, że w M3TROPOLIS nie będzie półśrodków. Niektóre rzeczy możemy robić dłużej, ale niczego nie chcemy przyspieszyć. Przywiązanie do szczegółu jest naszym wyrazem  szacunku do  twórczości oraz słuchacza.

MM: Najlepiej sprawdzacie się jednak w rzeczach najbardziej autorskich. Moimi faworytami są „Horyzont” i „Iluzjon”. Jak powstały te utwory?

MR: „Horyzont” przyniosłem na próbę i Kostek (Michał Stolc, klawiszowiec – przyp. MM) dodał genialne synthy oraz chórki w refrenach. Żeby utwór był bardziej Trójmiejski, akordy w zwrotkach puszczane są w rytmie fal. Na koniec poprosiłem koleżankę o przeczytanie tekstu, który nagrała na telefon odczytując go w samochodzie: „nie chcemy niczego na stałe bo to czego szukamy tylko zawsze tylko kilka sekund”. Z kolei w przypadku ”Iluzjon” chłopaki chcieli, żebym grał na koncertach solo i tak też utwór został zarejestrowany u Pawła Przyborowskiego. Potem okazało się że każdy z chłopaków dograł swoją partię i wyszła pełnowymiarowa piosenka. Mówisz, że najlepiej sprawdzamy się w utworach autorskich – zdaję sobie sprawę , że coverem zdobyliśmy dwie  nagrody na festiwalu Grzegorza Ciechowskiego, co dało nam możliwość  nagrania płyty w Radio Gdańsk (śmiech).

MM: No właśnie to miałem na myśli: „Obcy astronom” z repertuaru Republiki pasuje do ogólnej koncepcji płyty, natomiast słychać, że to nie jest wasz numer

MR: Utwór był nagraniem zgłoszeniowym na „In memoriam festiwal Grzegorza Ciechowskiego”. Ponieważ został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność oraz jury, stwierdziliśmy, że umieścimy go na płycie. Powstał też do niego piękny teledysk autorstwa ‘esy-floresy studio animacji’.  Jest to nasz hołd w stronę Republiki, która fascynuje nas swoją ponadczasową twórczością.

MM: I to też słychać. Tak samo, jak wpływy Editors i Interpol.

MR: Oba zespoły lubimy i są naszą dużą inspiracją. Zarówno te, jak i inne grupy z początku lat 2000’s wywarły na nas ogromny wpływ w kwestii tworzenia utworów. Charakterystyczne brzmienie i gitarowe riffy, to coś, co lubimy najbardziej. Dodając do tego przestrzenne partie klawiszowe, staramy się tworzyć coś zupełnie nowego.

MM: „Enigmat” z jednej strony dobrze Was prezentuje, a z drugiej – pozostawia pewien niedosyt. Mieliście przygotowanych więcej utworów?

MR: Długość płyty jest poniekąd uzależniona od tego że wydaliśmy ją również na winylu, niebieskim pod kolor okładki. Mamy około 25 skończonych utworów + piosenki rozpoczęte.

MM: Czy zatem będzie pełnowymiarowa płyta?

MR: Myślimy żeby w przyszłym roku wydać kolejne wydawnictwo, które możliwe, że zostanie zarejestrowane w jednej z filharmonii.

MM: Planujecie jeszcze jakieś teledyski do utworów z „Enigmatu”?

MR: W marcu mieliśmy nakręcić dwa kolejne wideo niestety przez obecną sytuację temat jest odroczony. Reżyserem kolejnych obrazów będzie trójmiejski artysta nagradzany na festiwalach filmów krótkometrażowych. Do tej pory nakręciliśmy teledysk do horyzontu oraz obcy astronom + koncert w radiu Gdańsk.

MM: A czy koncerty online w waszym przypadku wchodzą w rachubę?

MR: Najważniejszą kwestią w muzyce na żywo jest atmosfera. Trudno o atmosferę koncertu oglądając wydarzenie w domu. Wyjściu na koncert, tak samo jak wyjściu na scenę, zawsze towarzyszy celebracja chwili, spotkania, super emocje… Drugą nie mniej istotną częścią każdego wydarzenia live jest publiczność. Dla muzyków koncert bez publiczności to po prostu próba. Póki co nie planujemy livów w sieci, bo oglądając takie występy zawsze mamy wrażenie, że to nie nasza bajka. Spragnionych naszego live zapraszamy na nasz kanał yt i koncert z Radio Gdańsk. Poza tym jest nas 5-Ciu plus akustyk – to nielegalne zgrupowanie (śmiech).

Rozmawiał: Maciej Majewski

WARTO OBEJRZEĆ: https://www.youtube.com/watch?v=FENvmNAL2kk

FB ZESPOŁU: https://www.facebook.com/M3TOPOLIS/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.