Hejt na sportowo

0
122

Obraźliwe komentarze, złośliwe wpisy. Często spotykają się z nimi przedstawiciele sportu, którzy codziennie ciężko pracują nad tym, by zdobyć wymarzony sukces. Hejt dotyka ich
z trybun stadionów, ale i z internetu – z różnego rodzaju forów i mediów społecznościowych. Drobne niepowodzenie czy słabsza forma podczas zawodów niestety wystarczy, by w serwisach internetowych pojawiły się anonimowe komentarze, które krytykują i poniżają daną drużynę czy zawodnika. Sportowcy atakowani są z różnych powodów – osiągnięć i umiejętności, zmiany klubu, na tle rasistowskim czy ze względu na powiązania rodzinne.

 

 

Skala zjawiska

Hejt w sporcie to powszechne zachowanie wśród kibiców. Wyładowanie frustracji w łatwy
i prosty sposób umożliwia świat wirtualny. Obraźliwe komentarze i wiadomości pojawią się codziennie na portalach społecznościowych. Hejterzy w sieci czują się bezkarni i anonimowi, mimo że łamią granice zasady wolności słowa i stosują niekonstruktywną krytykę nawet na profilach prywatnych sportowców. Najczęściej są to nieprzyjemne wpisy dotyczące słabych wyników i pozycji w ogólnych kwalifikacjach.

Komentujący nie biorą pod uwagę, że sportowcy mogą mieć słabszy dzień czy okres w swoim życiu. Zawodnicy bywają również znieważani ze względu na transfery między drużynami, mimo że to normalna praktyka w świecie sportu. Przykra bywa również mowa nienawiści skierowana do zawodników ze względu na uprzedzenia rasistowskie. Wciąż trwa walka o równość i tolerancję w środowisku, gdzie zasada fair play niestety nie zawsze obowiązuje. Krytyka stosowana przez hejterów dotyka także więzi rodzinnych, gdzie nie oceniane są osiągnięcia danych zawodników, tylko ich urodzenie i pochodzenie.

Cena, jaką płacą sportowcy

Mowa nienawiści w sporcie podcina skrzydła sportowcom i negatywnie wpływa na ich karierę. Każdy obraźliwy wpis wpływa na formę psychiczną, a co za tym idzie, także fizyczną zawodników. Skutki przemocy słownej, jaką stosują kibice, bywają różne. Sportowcy starają się dystansować od obrażających ich komentarzy, nie czytając artykułów i opinii na swój temat. Czasami jednak hejt działa demotywująco i przeszkadza w zdobywaniu sukcesów, a nawet kontynuowaniu udziału  w zmaganiach sportowych.

– W swojej karierze nieraz zostałem adresatem złośliwych komentarzy, które nie miały nic wspólnego z moimi osiągnięciami, a dotyczyły mojego nazwiska. Hejterzy nie zdają sobie sprawy, że na swoją pozycję w zespole zapracowałem wytrwałą i ciężką pracą – mówi Kacper Piechocki, zawodnik PGE Skry Bełchatów.

– Wiem, jak demotywujący jest hejt w karierze sportowca. Dlatego podjąłem decyzję o realizacji kampanii, która podejmie się walki z tym zjawiskiem. Do współpracy zaprosiłem wielu sportowców. Zależy mi, by sportowego ducha poczuł każdy z nas i powiedział „nie” przeciw mowie nienawiści, która dotyka środowisko sportowe – dodaje.

W sporcie obserwuje się również przykre zjawisko coraz bardziej wymagających fanów. Im większa popularność i sukces, tym więcej komentarzy pełnych zazdrości i znieważenia. Ich osiągnięcia, mimo że są wynikiem determinacji i treningów, są często bezpodstawnie podważane, a nieznaczące błędy gloryfikowane.

„Walka z wiatrakami” doskonale określa przeciwdziałanie zjawisku hejtu w internecie. Przed polskim prawem stoi wyzwanie poradzenia sobie z mową nienawiści i obraźliwymi komentarzami w mediach. Celem kampanii „Nie serwuj hejtu”, której pomysłodawcą jest Kacper Piechocki, jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na zjawisko hejtu w sporcie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.