Robert Majkut: Warto inwestować w dobry design

0
834

Rozmowa o designie po męsku z Robertem Majkutem – twórcą wielu międzynarodowych projektów, w tym cenionych na świecie przestrzeni komercyjnych, autorem nowatorskiego fortepianu Whaletone oraz właścicielem pracowni projektowej Robert Majkut Design.

 

Wiem, że to trochę przewrotne pytanie, ale czy design jest dla mężczyzn?

Myślę, że zdecydowanie tak. Design jest tym, czego mężczyźni lubią używać w postaci zegarków, samochodów, rowerów, sprzętu elektronicznego czy różnych gadżetów. Jest naturalnie obecny w ich życiu. Zastanawiam się, czy można w ogóle rozgraniczać go pod względem płci i przypisywać im jakiekolwiek preferencje. Ostatnio dużo mówi się o różnicach w kontekście wyrównywania sposobu patrzenia na płeć i traktowania ich jednakowo. Rozgraniczanie potrzeby piękna na mężczyzn i kobiety w kwestii tak demokratycznej nie jest słuszne.

Mężczyźni faktycznie znani są z tego, że potrafią doceniać dobre samochody, zegarki czy sprzęt elektroniczny…

W ogóle dobrze zaprojektowane przedmioty. Niezależnie od tego, czy to będzie zegarek, czy sprzęt kuchenny, czy samochód. Mężczyźni przecież też używają przyborów łazienkowych, korzystają z mebli wypoczynkowych i biurowych. Można tu wymieniać w nieskończoność. Faktycznie często postrzegani są jako bardziej pragmatyczni, natomiast uważam za zupełnie nieusprawiedliwione odmawianie im prawa do zachwytu nad pięknem.

Dużo projektuje Pan dla instytucji i firm. Czy inwestowanie w design i dobre projekty może mieć przełożenie biznesowe?

Dla mnie jest to oczywiste i widzę wymierne korzyści z dobrze zaprojektowanych przedmiotów czy wnętrz, pod warunkiem, że mówimy w kategoriach dobrego projektu, a nie jakiegokolwiek, bo nie zawsze taka zmiana może przynosić rezultaty. Jeżeli podchodzimy do tej tematyki w sposób profesjonalny, mając świadomość tego, z czego wynika potrzeba zmiany i jaki chcemy osiągnąć cel, to efekty będą widoczne. Nawet gdy nie widać od razu przełożenia na finanse, to przynosi to bardzo konkretne profity związane z wizerunkiem danej instytucji lub choćby z jej funkcjonowaniem. W takiej instytucji działa się i pracuje w sposób bardziej komfortowy, nowocześniejszy i dostosowany do wymogów rynku. Dobry design jest też krokiem do tego, żeby praca była wykonywana w lepszych warunkach, a przez to w sposób bardziej efektywny i przynosiła lepsze rezultaty. Nie ma wyłącznie jednego czynnika decydującego o powodzeniu biznesu – tak samo jest w projektowaniu. Istnieje szereg elementów, które muszą złożyć się na jedną całość. I tu nie warto oszczędzać, bo efekt może zostać zaprzepaszczony. Jest to wielopoziomowa układanka – tak złożona, jak rzeczywistość, która jest wielowątkowa i trudno ją jednoznacznie nazwać.

Czy polscy inwestorzy widzą w designie szanse na wzmocnienie działań w swoich obszarach gospodarki i w jaki sposób to robią?

Myślę, że jest teraz zdecydowanie lepiej, niż lata temu. Wydaje mi się jednak, że podstawowym problemem nie jest nawet uświadamianie inwestorom, że design ma znaczenie, gdyż wielu z nich próbuje to wdrażać w swoich firmach, widząc konkretne przykłady. Niestety przede wszystkim nie wiedzą, jak zrobić to dobrze. Większość producentów jakichkolwiek dóbr ma świadomość tego, że wiele aspektów designu ma ogromny wpływ na to, co robią. Jednak myślę, że problem polega na tym, że oni nie do końca wiedzą, w jaki sposób wyłonić dobrego partnera do współpracy i jak powinien ten proces przebiegać w sposób modelowy. Tak, aby realizacja przyniosła oczekiwane rezultaty. Oczywiście pytanie – jakie rezultaty stawia się jako wzorcowe. Jeżeli wyłączną potrzebą jest zmierzenie się z konkurencją na zasadzie „zróbmy takie samo, tylko nasze”, to nie jest to dobry design. Nie jest to projektowanie zorientowane na tworzenie długofalowej przewagi, tylko kroczenie drogą, którą wyznaczają inni. Jeśli jednak zadaliśmy sobie fundamentalne pytanie „co możemy zrobić, abyśmy byli tak samo dobrzy albo lepsi”, to tu już zaczyna się bardzo sensowna rozmowa. Z drugiej strony otwiera się obszar, którego moim zdaniem polscy inwestorzy boją się najbardziej, czyli odwaga do wchodzenia na tereny, w których jeszcze nikogo nie ma. W innowacyjność rozumianą jako przekraczanie pewnych granic. U nas ten poziom odwagi, który pozwala iść poza wydeptanymi ścieżkami, jeszcze jest słabo rozwinięty.

Bezpieczniej jest coś kopiować?

Tak im się przynajmniej wydaje i mam wrażenie, że tak trochę jest. Proszę zwrócić uwagę, jak mniejsze firmy podążają za tymi dużymi. W większości przypadków próbują kopiować, nawet jeśli nie wprost, to starają się realizować swoje biznesy trochę w cieniu tych wielkich konceptów i idei, które tworzą najbardziej innowacyjne firmy. Próbują ogrzać się w ich promieniach, natomiast rzadko sami podejmują ryzyko, aby zrobić coś innego. Wiem, że często jest to związane z posiadanymi budżetami na rozwój, innowację, badania czy wreszcie na sfinansowanie iluś porażek, aby wreszcie któraś koncepcja okazała się sukcesem. Mam świadomość tego, że u nas ten margines tolerancji jest znacznie mniejszy, podobnie jak pieniądze na to przeznaczane, natomiast to nie zawsze jest najlepsze rozwiązanie. Wydaje mi się, że umiejętność znalezienia takiego marginesu i stworzenia obszaru, w którym możemy podejmować ryzyko, proponując coś innowacyjnego, daje nam szanse na większy sukces. I widoczne są tego przykłady. Mam wrażenie, że u nas innowacyjność jest wciąż rozumiana jako bycie zaawansowanym technologicznie, a niekoniecznie łączy się ją z pewnym nieschematycznym myśleniem o procesie powstawania produktu i odwagą do proponowania rozwiązań, których świat jeszcze nie zna.

Czy warto inwestować w design?

W dobry design warto inwestować. Nawet jeśli ktoś lubi to robić na poziomie kolekcjonerskim, to jak najbardziej. Wiele już powiedziano na temat tego, że design się opłaca. Natomiast ja bym bardzo wyraźnie zwrócił uwagę na to, co oceniamy. To tak, jakbyśmy zastanawiali się, czy warto kupić samochód. Musimy najpierw wiedzieć, jaki on ma być, do czego nam ma służyć i jak będzie on dopasowany do naszych oczekiwań. Czy będę jeździł do pracy ciężarówką, czy samochodem sportowym? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, natomiast mogę z całą stanowczością powiedzieć, że warto inwestować w ten, który jest prawdziwym designem.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Olga Kisiel-Konopka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.