Marcin Mielewczyk: Podążaj za głosem serca i eksperymentuj

0
244

– Trening daje nam mnóstwo czasu. Dzięki temu, że zaczynasz trenować stajesz się bardziej zdyscyplinowana i zorganizowana, potrafisz z większą łatwością stawiać czoła wyzwaniom dnia codziennego. – mówi Marcin Mielewczyk, trener personalny, autor książki Hardy Workout, laureat plebiscytu Trener Roku 2020. 

 

Kiedy na poważnie rozpocząłeś swoją przygodę ze sportem? Kiedy stwierdziłeś, że swoją karierę zawodową chcesz związać z byciem trenerem i instruktorem PCC?

– Aktywność fizyczną ceniłem sobie zawsze bardzo wysoko. Zawsze gdy w moim życiu pojawiała się przeszkoda i nie mogłem uprawiać sportu czy tańca czułem się, jakbym usychał, jakbym tracił jakiś dodatkowy zmysł, którego nie mogę opisać, jak by coś we mnie gasło i tak się właściwie działo. Popadałem w nałogi – codzienne wielogodzinne gry komputerowe, codzienne piwo lub nawet dwa, używki na imprezach czy domówkach. Po prostu chciałem żyć jak każdy, ale tak naprawdę to nie było moją naturą, gdyż ja uwielbiam ruch, wysiłek, zmęczenie, endorfiny.  Gdy miałem 18 lat, wystartowaliśmy na poważnie z pierwszą grupą breakdance w naszym mieście! Jeśli czyta to któryś z chłopaków B-Boys Stars lub tamtejszy fan, to pozdrawiam Was serdecznie. To były wspaniałe czasy naprawdę ostrych treningów, które w pewnym okresie odbywały się nawet dziewięć razy w tygodniu! Tak, dziewięć razy. Dwa razy w tygodniu – we wtorki i w czwartki – trening był dwa razy dziennie. To był początek roku 2000. Wyobraź sobie, że wszystkie ruchy, figury oraz inspiracje czerpaliśmy ze stacji MTV i ViVa. Gdy akurat leciało coś fajnego w TV, nagrywaliśmy to na kasetę VHS, a później odtwarzaliśmy, aby nauczyć się czegoś nowego. Nikt nie miał wtedy YouTube’a, ale mimo to się zaczęło. Liczne pokazy, turnieje, sprawiły, że prowadziłem dwie szkoły tańca w dwóch różnych miejscowościach.  Niestety sytuacja zmusiła mnie do poszukania sobie ,,normalnej” pracy i rezygnacji z pasji. Dopiero życie w Wielkiej Brytanii dało mi drugą szansę i przestrzeń na to, aby na poważnie wziąć się za treningi. Szukałem i sprawdzałem na sobie różnego rodzaju metody treningowe, które w jak najkrótszym czasie przygotują moje (w niezbyt dobrej formie) ciało do wymarzonej kondycji i sprawności. Poznałem wtedy wyjątkową formę treningową, która w błyskawicznym czasie postawiła moje po kontuzjach ciało na nogi. Szybko zacząłem rozwijać się w tym kierunku i zgłębiać wszelkie tajniki Progresywnej Kalisteniki. Dosłownie zakochałem się w tej metodzie treningowej i postanowiłem podzielić się tym doświadczeniem i wiedzą z każdą osobą, która jest gotowa zmienić coś w swoim  życiu. Żona ciągle powtarzała mi: Marcin ty był byś dobrym trenerem, w taki lekki sposób przekazujesz wiedzę i masz tak potężne doświadczenie. Ludzie Ciebie pokochają. Wtedy też pastwiłem na rozwój Trenera Personalnego oraz zdobycie Certyfikatu PCC ze Stanów Zjednoczonych

Nie wszyscy wiedzą czym jest unikatowy certyfikat PCC. Mógłbyś wyjaśnić naszym Czytelnikom co kryje się pod tym skrótem?

– PCC czyli Progressive Calisthenics Certification to naprawdę wyjątkowy certyfikat instruktorski. Aby go zdobyć trzeba przejść najbardziej wyczerpujące i wszechstronne szkolenie w zakresie kluczowych zasad i podstaw ćwiczeń z masą ciała na siłę i wytrzymałość oraz budowy masy mięśniowej! PCC to najpoważniejszy CERTYFIKOWANY program (a to się naprawdę rzadko zdarza żeby jaki kol wiek program treningowy miał certyfikat) w ćwiczeniach z masą ciała! Szkolenie jest prowadzone przez najlepszych trenerów z Nowego Yorku- Al Kavadlo i jego brata Dana oraz rodzinę PCC. Program ten wywodzi się z amerykańskiego więzienia San Quentin i został stworzony przez mistrza i legendę tej dyscypliny – więźnia o imieniu Paul Wade! Trening w celi- bez sprzętu! Na całym świecie wydano zaledwie 1500 takich świadectw, z czego 80% w Stanach Zjednoczonych! Ludzie często wybierając słabo wyszkolonego trenera, ryzykują nie tylko możliwość poważnych obrażeń, ale też nie osiągnie pożądanych wyników! PCC ma najwyższe światowe standardy i tylko 70% kursantów przekracza progi certyfikacji, a egzamin trzeba powtarzać co 3 lata! Wszyscy instruktorzy, w tym ja, zostaliśmy poddani najbardziej rygorystycznym kursom i egzaminowi certyfikacji instruktorskiej i jestem w pełni wykwalifikowany aby pomóc ludziom osiągać cele i to nieważne czy w utracie tkanki tłuszczowej, nabraniu niesłychanej siły, sprawności, budowie masy mięśniowej czy też innych osobistych celów fitness! Gdy wybierzesz instruktora PCC, możesz być pewna, że będziesz w rękach wysoce kompetentnego profesjonalisty, który zrobi wszystko, aby osiągnąć Twój cel!

Opracowałeś swój własny program treningowy, który opisałeś w książce pod tytułem HARDY WORKOUT. Zdradzisz coś więcej? Na czym opiera się ten program i do kogo jest kierowany?

– Tak, to prawda. Stworzyłem swoją własną metodę treningu ale fundamentem jest ciągle PCC. W przeciągu kilku lat pracy z ludźmi zauważyłem kilka spraw. W dzisiejszych czasach ludzie uwielbiają prostotę ale też i dobrą zabawę. Nie możemy zbytnio komplikować ćwiczeń i treningu, bo gdy podopieczny wyjedzie na wakacje lub po prostu osiągnie swój cel, nie za bardzo wie, jak samemu dalej programować swój trening i jak się za niego zabrać, gdy osiągnie wyższy poziom!

Hardy Workout został tak zaprojektowany tak, abyś dosłownie miała swojego trenera personalnego zawsze przy sobie. Powiem więcej, Twój osobisty trener mieści się w kieszeni i w damskiej torebce. Całe wyzwanie zostało rozpisane na 54 kartach treningowych w tym dwa Jokery. I tak też trzeba to traktować jako wyzwanie. Ludzie po prostu lubią pokonywać wyzwania.  Jest wyjątkowo zrozumiały ale przy tym mocno skuteczny, bo łączy w sobie najpotężniejsze ćwiczenia siłowe z wykorzystaniem masy własnego ciała.

Stworzyłem 3 poziomy trudności tak, aby system sprawdzał się nawet u osób, które nie mają doświadczenia treningowego lub zwyczajnie nie korzystają z usług trenerskich. Natomiast ostatni poziom czyli ,,czarny’’ jest już poważnym wyzwaniem dla niejednego zaprawionego w boju osiłka. System został przetestowany razem z moimi podopiecznymi w Wielkiej Brytanii i w każdym przypadku zdał egzamin. Jestem naprawdę z niego dumny gdyż wiem, że każda osoba trenując na kartach Hardy Workout będzie zmierzała w kierunku swojego celu, a przy tym dobrze się bawiła. Dochodzą do mnie również informację, że system sprawdza się także u rodzin z dziećmi gdyż przez dobrą zabawę rodzice są wstanie zaangażować dzieci do regularnego treningu.  Nieważne w jakiej dzisiaj jesteś formie, możesz z miejsca zabrać się za trening Hardy Workout w klubie fitness, w parku do ćwiczeń a nawet we własnym domu.

Jaka idea przyświecała napisaniu książki Hardy Workout? PR, reklama Twojej osoby, czy jakiś głębszy sens?

– Napisanie książki traktuję jako moją misję. Po latach spędzonych na salach treningowych zaobserwowałem mnóstwo przypadków, gdzie ludzie robią sobie krzywdę podczas ćwiczeń, nie zmierzają do celu ale wręcz przeciwnie kroczą w kierunku kontuzji. Następnie diety oraz chemiczna suplementacja serwowana przez rynek fitness, sprawia że zamiast osoba czuć się lepiej i trzymać formę z każdym miesiącem traci motywację do ćwiczeń przez gorsze samopoczucie i efekty jo-jo. Ja też tak miałem ale po jakimś czasie zorientowałem się, że coś jest nie tak. W książce opisuję moją historię i uczę czytelnika aby nie popełniał moich błędów. Wiem, że każda osoba, która przeczyta moją książkę, pozna mity treningowe i dowie się na czym polega bezpieczny i skuteczny trening oraz na czym opiera się zdrowa i zbilansowana dieta stworzona na nawykach żywieniowych, a nie na sztywnej rozpisce, która prędzej czy później ląduje w koszu na śmieci. Główną ideą jest to aby nie tylko ludzie z mojego klubu mogli czerpać ode mnie wiedzę, motywację oraz inspirację ale też rodacy na całym świecie. Książka to umożliwia i już dzisiaj gromadzę sobie czytelników wielu regionów Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech no i u nas w Polsce.

Jak zaszczepić w ludziach pasję do treningów? Gdy rozmawiam z koleżankami, zwłaszcza teraz, w czasie pandemii – brak im weny do ćwiczeń. Ciężko im się zebrać na siłownię czy choćby na dłuższy spacer po parku….

– Też doświadczam tego, gdy otworzyli siłownię. Mnóstwo ludzi tłumaczy mi, a raczej sobie, że nie trenowali podczas zamknięcia kraju. Moim zdaniem najważniejsza jest świadomość treningowa i jaką wartość do życia przynosi za sobą regularny trening. Dużą role stanowi też wyobraźnia i wizja siebie za jakiś czas w dwóch sytuacjach. Pierwsza – jak będzie wyglądało moje życie za 5- 10 miesięcy, jak będę wyglądała, jak będę się czuła, jak silna psychicznie będę jeśli będę regularnie trenować. Poczuj te emocje!!! A teraz to samo ale jeśli ten czas prze leniuchuje na kanapie. Poczuj te emocje!!! Jeśli połączymy te dwie rzeczy czyli świadomość aktywności i jak ona jest ważna w naszych czasach plus wizja siebie w dwóch wersjach nie powinno być już problemu z niechęcią do treningu. Oczywiście więcej na ten temat przeczytasz w mojej książce.

Dlaczego warto ćwiczyć? Co daje sport, poza oczywiście super ciałem, zgrabną figurą?

– Myślę, że zaskoczę Ciebie jeśli Ci powiem, że trening daje nam mnóstwo czasu. Dzięki temu, że zaczynasz trenować stajesz się bardziej zdyscyplinowana i zorganizowana, potrafisz z większą łatwością stawiać czoła wyzwaniom dnia codziennego. Dzięki lepszej kondycji i sprawności ludzie łatwiej i szybciej są wstanie się przemieszczać, schylać się, podnosić ciężkie przedmioty, biec po schodach. Dzięki treningowi jesteśmy w stanie zrobić wiele więcej rzeczy samemu, nie prosząc innych o pomoc i na tracąc przy tym czasu. Poza tym, gdy zaczynamy trenować, zaczynamy się rozwijać, zdrowiej się odżywiać, lepiej się wysypiać. Dzięki temu nie tracimy czasu na czekanie w kolejkach do lekarza i potem w aptekach.

Czego nauczył Cię sport?

– Myślę że sport uczy mnie cały czas. Ciągle dostaję nowe lekcję. Od kilku lat nie przestałem trenować choćby na tydzień. Nie ważne, że byliśmy z żoną na wakacjach w pięknym Rzymie czy nad naszym polskim morzem, to zawsze organizowałem sobie czas na trening. Teraz z tej perspektywy widzę, ile przez ten czas byłem w stanie zrobić i jaką wartość mogłem wnieść do życia innego człowieka dzieląc się moim doświadczeniem treningowym tylko dlatego, że nie odpuściłem. Wyciągając wnioski ze sportu można przełożyć to na inne dziedziny życia na przykład na biznes lub staranie się o awans w pracy. Nigdy się nie poddawaj, ciągle się rozwijaj, skup się na celu pomimo wszystko, aż w końcu Ci się uda.

Na co dzień jesteś mężem i tatą. Jak godzisz pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi?

– Tak to prawda, ale myślę, że w tym wszystkim pomaga mi pasja do tego co robię oraz wsparcie żony. Warto jest przepracować z samym sobą i zrozumieć co jest dla nas naprawdę ważne i jaką misję w życiu mamy. Praca trenera, mogło by się wydawać, jest dość lekkim zajęciem ale w gruncie rzeczy tak nie jest. To ciężka fizyczna praca, gdzie mocno pracujemy głową ale też jesteśmy ciągle obserwowani jak w live- show. Trener powinien zawsze dawać przykład swoją postawą, nieważne jaką sytuację mamy w życiu. Przypomnę tylko, że w zeszłym roku pracowałem w klubie fitness, a jednocześnie pisałem i wydawałem książkę, prowadziłem prelekcję na wydarzeniach biznesowo/ zdrowotnych, szkoliłem się na wydarzeniach rozwojowych, promowałem swoją markę i ciągle trenowałem. Tylko prawdziwa pasja i wsparcie żony pozwoliła mi unieść ciężar wszystkich obowiązków zawodowych ale też cieszyć się chwilami z rodziną.

O czym marzy Marcin Mielewczyk?

– Mam jeszcze wiele prywatnych marzeń i to może wydać się dziwne ale dzięki sytuacji z Covid spełniłem już kilka z nich, a największe to po 9 latach wróciłem do naszego przepięknego kraju. Kiedy myślę o marzeniach zawodowych, to mam takie jedno, aby stworzyć szkołę trenerów z pod szyldu Hardy Workout, aby na jeszcze szerszą skalę mógł dzielić się wartościami i pomagać ludziom osiągać ich cele.

Motywująca myśl na sam koniec dla naszych Czytelników…..

– To wszystko robię po to, aby każdy mój odbiorca był przede wszystkim zdrowy, sprawny i silny psychicznie i żeby odnosił sukcesy, także w swoim życiu prywatnym, a nie tylko na sali treningowej. Trening może być dla Ciebie tak jak i dla mnie jedynie narzędziem do wyrobienia cech charakteru, jakie potrzebne są między innymi w biznesie, w życiu osobistym oraz w każdej innej dziedzinie życia. Dla mnie trening stał się czymś więcej niż tylko chwilą dla ciała. Kiedy trenuję, czuję, jak uwalniam się, jakbym opuszczał nasz wymiar. Nie liczy się dosłownie nic, tylko serie i powtórzenia, serie i powtórzenia. Endorfiny, czyli hormon szczęścia, uderzają do głowy i przychodzą coraz to nowsze pomysły i kto wie, czy pomysł napisania książki i że w ogóle zostanę trenerem, nie narodził się właśnie podczas jednego z moich treningów? Więc trenuj, jak tylko możesz, być może tym sposobem zmienisz coś więcej w swoim życiu niż tylko parametry, które przynosi regularny trening.

Trening pozwala mi dosłownie odnaleźć równowagę w tych naprawdę już zwariowanych czasach. Ty możesz odczuwać takie stany przy zupełnie czymś innym niż ja, np. na spacerach ze swoim psem czy nad rzeką w czasie wędkowania. Ale tego uczucia, kiedy przychodzisz po treningu zmęczony i zadowolony z siebie do domu, pijesz szklankę soku pomarańczowego, siadasz na kanapie, włączasz telewizor… tego uczucia nie zaznasz, tylko spacerując czy łowiąc ryby. Ale moim zdaniem trzeba niektóre rzeczy robić samemu ze sobą, po prostu nie uzależniając się od drugiej osoby. Na niektóre pomysły wpadasz w ciszy w rozmowie ze sobą, wtedy gdy poczujesz pewność siebie i tworzysz wizję. W takich chwilach, gdybyś był z przyjacielem, mógłbyś nie dokończyć nigdy swojej wizji i nie zacząć realizować swego celu. Dlatego nie bój się robić naprawdę ważnych rzeczy samemu.

Jeśli czujesz, że jakieś pasje można łączyć, np. słuchać muzyki i trenować lub słuchać audiobooków i biegać, bo to pozwala Ci na pełniejszą medytację, nie ograniczaj się do jednego. Możesz nawet połączyć te dwie dziedziny, tworząc własny styl treningu, a nawet styl życia. Po prostu podążaj za głosem serca i eksperymentuj. Więcej treści znajdziesz w książce pod tytułem Hardy Workout! A i jeszcze jedno…Dajesz! Dajesz! Nie przestajesz!….Nigdy!

Rozmawiała: Ilona Adamska

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.