Kornelia Olkucka: Moją siłą jest wiara, że niemożliwe nie istnieje

0
84

– W motorsporcie jest bardzo mało kobiet i daje mi to satysfakcję, że pomimo mniejszych od mężczyzn możliwości fizycznych mogę być tak dobra, a nawet lepsza od nich. – mówi Kornelia Olkucka, która została właśnie wybrana do reprezentowania naszego kraju w olimpiadzie sportów motorowych, które odbędą się w październiku 2022 r. w Marsylii.

 

 

Ma Pani zaledwie 18 lat. Od 4 lat ściga się w kartingu wyczynowym. Skąd pasja do wyścigów?

Moja pasja do ścigania się w kartingu wyczynowym wzięła się dzięki mojemu tacie. Od kiedy pamiętam, oglądałam zawsze z tatą Formułę 1, kiedy jeszcze Michael Schumacher jeździł i był mistrzem świata. Co roku podróżowaliśmy z rodziną do Francji i to właśnie tam zaczęłam swoją przygodę na gokartach. To była ogromna frajda jeździć i ścigać się z innymi ludźmi. Moment, w którym poczułam, że mogłabym się ścigać na poważnie, nastąpił, gdy byliśmy na wakacjach w Monaco i miałam okazję poczuć atmosferę Formuły 1. Wsiadłam tam do gokarta amatorskiego i odbyłam taki amatorski wyścig z chłopakami z innych krajów. Pamiętam, jak próbowali mnie pokonać chłopcy z Rosji, a ja się nie dałam. Tata wówczas pomyślał, że trzeba poszukać miejsca, gdzie mogłabym trenować. Niestety, to myślenie trochę długo trwało. Zapisałam się do szkółki kartingowej dopiero w szóstej klasie. To bardzo późno na rozpoczęcie z przygody z motorsportem. Musiałam dużo ciężej pracować i nadal pracuję, by nadgonić stracony czas.

Jest Pani jedną z ośmiu dziewcząt uprawiających ten sport w Polsce na torach zewnętrznych, profesjonalnych, a jako jedyna ze wszystkich koleżanek znalazła się w TOP 5 kierowców w klasyfikacji generalnej wyścigów w sezonie 2019 i 2020, plasując się na piątej pozycji. Jakie to uczucie?

Do dzisiaj nie dowierzam, że udało mi dwa razy z kolei znaleźć się w pierwszej piątce w klasyfikacji generalnej pucharu Rotax Max Challenge Poland. To naprawdę fantastyczne uczucie, że pomimo rozpoczęcia startów jako czternastolatka w wyścigach od kategorii junior (kategoria od 12 do 14 lat), a nie, jak moi rywale, od kategorii micro (kategoria od 8 lat), pomimo braku doświadczenia, wyjeżdżonych kilometrów na torach, zbliżyłam się do czołówki. Choć jestem dumna z osiągniętych wyników, to nie jest to szczyt moich marzeń. Jeszcze mam wiele braków, czeka mnie jeszcze dużo pracy, bo chcę wygrywać, stawać na podium. Tylko tak mogę być zauważona i mieć szansę na start w kobiecej formule W Series.

Pani niesamowite osiągnięcia zostały docenione. Została Pani wybrana do reprezentowania naszego kraju w olimpiadzie sportów motorowych, które odbędą się w październiku 2022 r. w Marsylii. Wystartuje Pani w kategorii karting endurance. Cóż to oznacza? I jak wyglądają przygotowania do startu w olimpiadzie?

Wiele to dla mnie oznacza – zostałam doceniona i mam szansę brać udział w tak prestiżowych zawodach. Bardzo się cieszę, że dane mi będzie wystartować w kategorii endurance, bo do tego oprócz umiejętności jazdy, trzeba mieć bardzo dużą wytrzymałość fizyczną, więc będę mogła sprawdzić swoją kondycję, nad którą ciężko pracuję, regularnie ćwicząc pod okiem trenera personalnego. Zwróćmy uwagę, że jedziemy godzinę non stop, w pełnym słońcu, w kasku, butach, rękawicach i kombinezonie, które nie przepuszczają powietrza. Całość wyścigu trwa 4 godziny, a nasza drużyna składa się z czterech osób – trzech kolegów i mnie.

Oczywiście do tak ważnych i bardzo prestiżowych zawodów, jakim jest olimpiada, należy się przygotować, jeśli chce się liczyć w stawce. Nie można tak po prostu z marszu stanąć na linii startu. Bardzo ważne jest przygotowanie psychomotoryczne i wytrzymałościowe, więc spędzam wiele czasu na siłowni, a także wykonuję ćwiczenia na koncentrację i refleks zlecone przez moich psychologów sportu. Ważne jest też wcześniejsze poznanie toru, więc w wakacje pojechaliśmy całą rodziną do Marsylii, bym mogła pojeździć na torze kartingowym Paul Ricard. Czekają mnie jeszcze wspólne treningi z moim kolegami. Musimy opracować strategię startu.

Jak wygląda Pani życie na co dzień? Jest ono całkowicie podporządkowane treningom?

Moja codzienność wygląda podobnie jak u wszystkich dziewcząt w moim wieku. Chodzę do szkoły, uczę się, spędzam czas ze znajomymi, czytam też dużo książek, oglądam ulubione seriale, chociaż jak tak się głębiej zastanowię, to chyba jednak dzięki mojej pasji moje życie jest bardziej intensywne, bogatsze i zorganizowane. Muszę żyć z kalendarzem i wszystko układać pod zawody, treningi na torach i treningi na siłowni. W sezonie, czyli od marca do października, praktycznie nie mam wolnych weekendów, bo albo biorę udział w zawodach albo trenuję na torach zarówno tych polskich, jak i zagranicznych. Oprócz tego jeszcze sporo czasu spędzam na siłowni, ćwicząc pod okiem trenera.

Jak na Pani pasję reagują koledzy ze szkoły, przyjaciele, rodzina, znajomi?

Jestem szczęściarą, mam cudownych rodziców i siostrę, którzy dzielą ze mną moją pasję. Tata jest moim mechanikiem, a mama można powiedzieć, że trochę psychologiem i menedżerem. Oboje jeżdżą ze mną na zawody. Choć bardzo przeżywają moje starty i boją się o mnie, nigdy tego nie pokazują, są zawsze przy mnie i w tych radosnych, i tych trudnych momentach. Mam też paczkę przyjaciół, którzy bardzo mi kibicują, wspierają. Nawet jeden z nich, kibic F1, jeżeli tylko nasze zawody są transmitowane, zawsze je ogląda i trzyma za mnie kciuki. Mówi, że dostarczam mu niezłych przeżyć. To bardzo mnie buduje. Przyjaciele nie mogą się doczekać, kiedy będą mogli zobaczyć mnie na żywo za kółkiem mojego gokarta. Do tej pory obostrzenia pandemiczne to uniemożliwiały.

Czym dla Pani jest pasja?

Bardzo trudne pytanie. Myślę, że moja pasja pozwoliła mi znaleźć moje prawdziwe „ja”, dzięki niej mogę poznawać swoje granice, odkrywać swoje wnętrze. Czyni moje życie pełnym emocji, uczy m.in. radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak radzić sobie ze stresem, uczy współpracy.

Czy można z niej zrobić dochodowy biznes?

Wszystko zależy od tego, co rozumiemy pod hasłem „dochodowy biznes”? Wiem na pewno, że doświadczenie zdobyte dzięki motorsportowi mogę przełożyć na życie zawodowe. Pragnę zostać psychologiem sportu, założyć team kartingowy i trenować dzieci. Gdyby udało mi się w przyszłości wystartować w W Series i zdobyć podium, to zapewne byłby to dochodowy biznes. Nie wiem, jaka szansa związana z motorsportem stanie na mojej drodze, może będę się ścigać samochodami, a może będę jeździła jak Max Verstappen czy Michael Schumacher w Formule 1 i będę dla kogoś idolem, ale jedno wiem na pewno, skorzystam z tej szansy.

Co jest Pani największą siłą w sporcie?

Chyba to, że jestem kobietą. W motorsporcie jest jednak bardzo mało kobiet i daje mi to satysfakcję, że pomimo mniejszych od mężczyzn możliwości fizycznych, mogę być tak dobra, a nawet lepsza od nich. Moją siłą jest też wiara w to, że niemożliwe nie istnieje i wszystko zależy od nas. Warto podkreślić, że wewnętrzną siłę daje mi także oparcie bliskich, rodziców, siostry, mojego trenera personalnego i moich psychologów. Oni wszyscy bardzo we mnie wierzą, co jest niezastąpione.

Gdyby Pani mogła zmienić coś w swoim dotychczasowym życiu, co by to było?

Niczego bym raczej nie zmieniła w swoim dotychczasowym życiu. Kocham jeździć, uwielbiam tę adrenalinę, szybkość, ryk silnika i zapach benzyny. Czasem się śmieję, że karting uczy mnie więcej niż uczę się w szkole, bo uczy po prostu życia. Uwielbiam też swoje śmieszne sytuacje podczas wyścigów. Pamiętam, jak na zawodach w Bydgoszczy byłam tak bardzo skupiona na jeździe, że czułam, że frunę i nagle ryk silnika za mną wybudził mnie z tego stanu. Myślałam, że ktoś się do mnie zbliża, a był to ryk mojego własnego silnika. Do dzisiaj wszyscy się śmieją, że gonił mnie mój własny silnik.

Czego możemy Pani życzyć? Czego życzy się kierowcom wyścigowym, zwłaszcza kobietom?

Nasi mechanicy najczęściej życzą nam powodzenia i bezpiecznej jazdy fair play. Ja chętnie przyjęłabym życzenia, by bardziej doceniano kobiety w motorsporcie, by pojawili się sponsorzy, którzy dostrzegą we mnie marketingowy potencjał i dzięki ich wsparciu dane mi będzie podbijać światowe tory.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Prosimy wpisz swój komentarz!
Prosimy podaj swoje imię tutaj.